Zuzia
Dziś rano wyjechałam do Leśnej Góry bladego pojęcia nie mam, gdzie to jest. Tata dał mi około pięciu stów na bilet i na jakieś drobne wydatki.
Jechałam tam, aby poznać swoich braci. Których tak naprawdę nie znałam, gdyż moi rodzice ich porzucili. Tata wyznał prawdę wczoraj wieczorem.
Po jakiś siedmiu godzinach dojechałam na miejsce. Ludzie wokoło dziwili, że taka mała dziewczynka jeździ sama pociągiem.
Taksówką podjechałam do stacji pogotowia w Leśnej Górze.
Weszłam na dziedziniec o mało nie potrąciła mnie jakaś dziewczyna na rowerze.
- Nic ci nie jest? - spytała dziewczyna.
- Nie. Kim ty jesteś? - spytałam.
- Zofia Banach. Jestem córką tu tejszego lekarza. A ty kim jesteś pierwszy raz Cię tu widzę .
- Zuzia Strzelecka. Szukam Piotra Strzeleckiego lub Tomasza Strzeleckiego lub Mikołaja Strzeleckiego .
- Piotrek w tej stacji pracuje. Kim ogóle jesteś?
- Ich młodszą siostrą. Oni nie wiedzą o moim istnieniu.
- Jak to oni nie wiedzą o twoim istnieniu.
- To akurat nie twoja sprawa.
Zosia zaprowadziła mnie do stacji, gdzie nikogo nie było.
- Tobie to miejsca się nie pomyliły ? Tu nikogo nie ma.
- Pewnie wszyscy są na wezwaniach. Co Cię sprowadza do Leśnej Góry?
- Mój ojciec umiera. Mama nie żyje. Tylko Piotr, Tomek i Mikołaj mi pozostają.
Po chwili do pomieszczenia weszło kilka ratowników. Nigdy starszych braci nie widziałam, ale ten z kręconymi włosami strasznie przypominał mi ojca.
- Przepraszam Piotr Strzelecki? - spytałam
- A z kim mam przyjemność mówić? - Piotr spojrzał na mnie przenikliwym wzrokiem.
- Zuzia Strzelecka. Mam dziewięć lat jestem córką Kamila Strzeleckiego i Magdaleny Strzeleckiej. Nasza mama nie żyje od trzech lat. A tata nie długo umrze.
- Nie dokońcam Cię rozumiem. Czy to znaczy, że jesteś moją młodszą siostrą ?
- Tak. Tata wczoraj mi wyznał, że nie jestem jedynaczką lecz mam trzech starszych braci.
Piotr
Przed chwilą dowiedziałem się, że mam młodszą siostrę. To prawda moi rodzice mieli tak na imię.
Musiałem wziąć wolne i pojechać aż do Między Zdrojów.
- Doktorze mogę wziąć do końca tygodnia wolne ?
- Piotr coś się stało ?
- Mój ojciec umiera. Mama nie żyje.
- Przecież mówiłeś, że twoi rodzice podrzucili Cię i twoich braci do cioci.
- Bo to prawda. Mamy młodszą siostrę, która jest nie pełnoletnia.
- Nigdy nie mówiłeś, że masz siostrę.
- Dopiero dzisiaj się dowiedziałem.
Wiktor dał mi wolne, a ja z Zuzią pojechaliśmy do mojego mieszkania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz